Apple przejął aplikację Workflow. Czy to zwiastun zmian w systemie iOS?

Apple właśnie kupił znaną i lubianą aplikację Workflow. Od teraz jest ona darmowa. Czy zostanie w przyszłości zintegrowana z iOS-em?

Workflow to naprawdę przydatna aplikacja

Szczerze powiedziawszy, nie korzystałem wcześniej z omawianej aplikacji. Gdzieś tam o niej słyszałem i wiem z czym to się je, ale dopiero teraz miałem okazję ją przetestować. I chyba zostanę z nią na dłużej. Jej funkcjonalność i intuicyjność bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.

Dla niewtajemniczonych, aplikacja służy do automatyzacji niektórych procesów i czynności, które każdego dnia robimy za pomocą smartfona. Możemy na przykład jednym kliknięciem opublikować ostatnie zdjęcie z galerii na Instagramie lub powiadomić zdefiniowany wcześniej kontakt o naszej obecnej lokalizacji i czy przewidywanym czasie dojazdu do domu.

Opcji jest praktycznie nieskończenie wiele, a oprócz tworzenia całkowicie własnych ciągów akcji, możemy przeglądać i wykorzystywać również schematy stworzone przez społeczność.

Co się zmieniło?

Workflow jest tak dobrze zintegrowany z systemem iOS, że Apple nagrodził apkę tytułem najlepszej aplikacji roku 2015. Jak się okazuje, był to dopiero początek. Świat obiegła informacja, że Apple kupił Workflow. Kwota transakcji nie jest znana.

Znana jest natomiast nowa cena aplikacji, która z niecałych trzech dolarów spadła do zera. Workflow jest od dzisiaj zupełnie darmowy, co powinno ucieszyć nowych użytkowników i zmartwić dotychczasowych, którzy za nią zapłacili.

W samej aplikacji nie obyło się bez drobnych modyfikacji. Od teraz, nie można już wybierać, czy przy realizacji skryptu korzystać z aplikacji Apple'a, Google'a, czy Microsoftu (np. wybór map). Jedyną opcją są oczywiście domyślne programy Apple'a. Słabo.

Dlaczego Apple kupił Workflow?

Apple rzadko kupuje aplikacji zewnętrznych deweloperów. W tej jednak sytuacji, jest to bardziej uzasadnione, gdyż gigant z Cupertino od początku uważnie przyglądał się projektowi i wspierał jego rozwój. Workflow to twór studentów powstały na Kickstarterze.

Zobacz również: Jak dużo wiedzą o tobie twórcy mobilnych aplikacji?

Być może Apple planuje wbudować niektóre funkcje aplikacji do kolejnej odsłony swojego systemu - iOS 11. Ja bym przyjął taką zmianę z otwartymi rękami. Korzystając z aplikacji przez pół dnia, już teraz widzę, że może ona zaoszczędzić mnóstwo czasu i ułatwić wiele codziennych czynności.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Huawei inwestuje miliard dolarów w alternatywę dla usług Google'a Telefon Janka Muzykanta GSMA 2008: Mikroskopijny chip ma zmienić jakość dźwięku Niskobudżetowy Samsung GT-S3600 dla mało wymagających Nie zazdroszczę marketingowcom OnePlusa. 7 Pro dostanie potężny atut, który będzie strasznie ciężko wypromować Nokia z desperacją kusi robokaczką Motorola Atrix w maju na Wyspach? Nokia N79 Active współgra z paskiem Polara Asystent Google po polsku: wydarzenie premierowe odwołane #wSkrócie: Xiaomi Redmi 5A oficjalnie, data premiery HTC U11 Plus i Samsung Connect Tag Gala Mobility Trends – podsumowanie roku 2017 w branży mobilnych technologii Xiaomi tworzy nową markę zajmującą się... prywatnością. Oto Xiaomi Privacy

Popularne w tym tygodniu:

Microsoft Surface Duo jako telefon z Androidem? To nie ma prawa się udać (opinia) eSIM teraz także w T-Mobile. Jest jednak haczyk Huawei Mate 40 i Mate 40 Pro: wycieka wygląd. Szykujcie się na gigantyczną wyspę z aparatami Google twierdzi, że powinieneś kupić Pixela 4a, bo ma czytnik linii papilarnych i wideorozmowy Ładowanie smart opasek bez kabli i ładowarek indukcyjnych. Xiaomi zaimponowało mi genialnym patentem W gry z Xboksa zagrasz na smartfonie. xCloud startuje w Polsce! Xiaomi na szczycie. Oto najpopularniejsze marki smartfonów w Polsce w czasach zarazy TikTok i WeChat w tarapatach. Trump banuje transakcje z chińskimi gigantami Szybko poszło. Google wycofuje Pixela 4 ze sprzedaży Ranking smartfonów do 1000 złotych. Oto propozycje na sierpień Mi 10 Ultra, czyli Xiaomi może popełnić błąd Samsunga Apple może oberwać z powodu bana na WeChata. Sprzedaż iPhone'ów niższa o nawet 30 proc.