Vivo Y67 oficjalnie. Chiński mid-range dla fanów selfie

Vivo to chińska marka, która nie cieszy się w naszym kraju zbyt dużą popularnością. Smartfony tego producenta nie są dostępne w oficjalnej dystrybucji. Mimo wszystko, warto spojrzeć na ich najnowszy model z średniej półki cenowej.

Vivo Y55

Vivo Y55

Vivo właśnie zaprezentował smartfona dla osób cykających dużo słitfoci. Jego przednia kamerka ma matrycę o rozdzielczości 16 Mpix. Główny aparat to natomiast 13 Mpix wspomagane diodą LED. W przycisku home znalazł zastosowanie czytnik linii papilarnych.

Vivo Y67— SPECYFIKACJA
Ekran: 5,5 cala; LCD IPS; 1280 x 720 pikseli; 268 PPI
Procesor: MediaTek MT6750; 4 x Cortex-A53 + Cortex-A53 1 GHz; Mali-T860
Pamięć operacyjna: 4 GB
Pamięć wewnętrzna: 32 GB
Obsługa kart microSD: tak (do 128 GB)
Aparat główny: 13 Mpix; dioda LED
Aparat przedni: 16 Mpix
Czytnik linii papilarnych: tak, pod ekranem
Łączność: dual SIM; LTE kat. 6; Wi-Fi 802.11 b/g/n; Bluetooth 4.0; GPS
Wymiary: 153,8 x 75,5 x 7,55 mm
Bateria: 3000 mAh; niewymienna

Sercem urządzenia jest procesor MediaTek MT6750 współpracujący z 4 GB pamięci RAM. Pamięci na dane jest 32 GB, które jednak można w łatwy sposób rozszerzyć za pomocą karty microSD. O ile podzespoły odpowiadające za wydajność i parametry fotograficzne wyglądają całkiem przyzwoicie, o tyle gorzej jest z zastosowanym wyświetlaczem. Oferuje on rozdzielczość 1280 x 720 pikseli, co jest zadowalające tylko przy mniejszych ekranach. Panel Vivo Y67 ma natomiast aż 5,5 cali.

To jest już przesada

(Nie)warto zwrócić również uwagę na wzornictwo urządzenia. Wygląda jak typowy chińczyk? Okej — zdążyliśmy się przyzwyczaić, że wszystkie tańsze smartfony z Azji wyglądają niemal tak samo. Gorzej, że model Y67 wygląda niemal identycznie jak niektóre inne modele Vivo, będące w jego ofercie od dawien dawna.

Spójrzcie chociażby na model Vivo Y55, który pozwoliłem sobie umieścić jako grafikę główną tego tekstu. Różni się on tylko tym, że nie ma fizycznego przycisku home, a dotykowe. Tył natomiast — jest nierozróżnialny. A teraz mały konkurs — znajdź różnicę ;)

Po lewej: Y55. Po prawej: Y67.

Słabo się robi również po spojrzeniu na cenę. 1050 zł to pozornie niedużo jak na porządnego metalowego smartfona z przyzwoitymi podzespołami. Jeśli jednak chociaż trochę śledzicie nowinki technologiczne, na pewno znajdziecie kilka znacznie tańszych i bardziej oryginalnych alternatyw.

Zobacz również: Techgadka: rozczarowania 2014 roku

Źródło: gsmdome

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aktualności:

#wSkrócie: Xiaomi Redmi 5 i 5 Plus w Polsce, niebieski Galaxy S9+ i Huawei P20 Lite Umowa na 36 miesięcy? Już niedługo tak się nie da Rozmawialiśmy z szefem Samsunga. Opowiedział o 5G, powrocie Galaxy Folda i wojnie handlowej Osiem nowych telefonów od Samsunga Wkrótce każdy będzie mógł zainstalować Sailfish OS na swoim telefonie W skrócie: LG G3S, Samsung Gear Live na wideo i Lenovo Golden Warrior Ruszają testy piątego operatora Niebieski iPhone 6SE/7 wygląda prześlicznie HTC Scorpion z procesorem 1,5 GHz - wkrótce premiera? Startery i oferta Virgin Mobile - mocne wejście nowego operatora SwiftKey w rękach Microsoftu. Klawiatura kosztowała 250 mln dolarów! Dwie nowości LG w Polsce!

Popularne w tym tygodniu:

Samsung Galaxy S11+ wycieka. Raczej nie będzie najpiękniejszym członkiem serii Polski dystrybutor odmawia wydania OnePlusa 7 Pro zakupionego w Black Friday [AKTUALIZACJA: klienci jednak dostaną telefony] 100 sztuk Huawei Mate 30 w Polsce. Cena i plany na przyszłość ujawnione Samsung Galaxy S10 powoli dostaje aktualizację do Androida 10 Huawei Mate 30 Pro będzie dostępny w Polsce. To już oficjalne Xiaomi Mi 10 zapowiedziany. Na pokładzie Snapdragon 865 Jakość lustrzanki w telefonie. Sony składa odważne obietnice Ciemny motyw w całym internecie? Ukryta funkcja Chrome'a w końcu na to pozwala Samsung Galaxy S11+ jednak może być ładniejszy. Oby iPhone 12: Apple może mocno namieszać w przekątnych ekranu. Nie podoba mi się to OnePlus ofiarą włamania. Wyciekły dane klientów Google udostępnia tryb Ambient Mode. Nie każdy skorzysta z nowości