Microsoft

Satya Nadella - sylwetka postaci

Microsoft nie zawsze radził sobie świetnie. Mały dołek zaliczył chociażby na przełomie 2013 i 2014 roku, kiedy to wieloletni CEO koncernu przeszedł na emeryturę. Zastąpić miał go Satya Nadella, który - jak się potem okazało - przywróci amerykańskiego giganta na właściwe tory.

Microsoft miał do tej pory trzech dyrektorów generalnych. Pierwszym z nich był Bill Gates - założyciel firmy. W 2000 roku, jego obowiązki przejął Steve Ballmer. Gates nadal miał jednak decydujący wpływ na rozwój Microsoftu, co doprowadzało do częstych kłótni i spięć. W 2006 roku Gates przestał być pełnoetatowym pracownikiem Microsoftu i skupił się w głównej mierze na filantropii. Ballmer z kolei, zrezygnował z pracy w Microsoft kilka lat później — na przełomie 2013 i 2014 roku. 4 lutego 2014 roku nowym dyrektorem generalnym koncernu został Satya Nadella.

Dzięki nowemu CEO, przychody firmy wzrosły o 22%, a zysk — o 33%. Wystarczyły 2 lata

Nadella urodził się w Indiach w 1967 roku. Jego ojciec był urzędnikiem w Indyjskich Służbach Administracyjnych, a matka — nauczycielką starożytnego języka Sanskrit. Od dziecka był on zafascynowany krykietem. Grając w drużynie szkolnej, marzył o tym, aby kiedyś zostać profesjonalnym zawodnikiem. Szybko okazało się jednak, że jego zamiłowanie do nowych technologii jest silniejsze od fascynacji sportem.

Obecny CEO Microsoftu ukończył Uniwersytet w Mangalore zdobywając tytuł inżyniera elektroniki i telekomunikacji. Przeprowadził się wtedy do Stanów Zjednoczonych robiąc magisterkę na Uniwersytecie w Wisconsin-Milwaukee. Obronił on tytuł w 1990 roku i już wtedy wiedział, że „chce tworzyć rzeczy”.

Po krótkim epizodzie w firmie Sun Microsystems, Nadella dołączył w 1992 roku do Microsoftu

Satya postanowił ukończyć studia podyplomowe w Szkole Biznesu w Chicago. Przez pierwsze kilka lat musiał więc godzić pracę ze studiami. Nie było to proste, gdyż siedziba Microsoftu — Redmond — jest położona ponad 3000 km od Chicago. Pokonywał tę trasę każdego weekendu, czym zaimponował swoim współpracownikom, którzy byli zaskoczeni jego uporem i samozaparciem. Ukończył on studia w 1997 roku, co umożliwiło mu pełne poświęcenie się pracy w coraz szybciej rozwijającym się Microsofcie.

W latach 1999–2001 Nadella pracował nad systemami internetowymi dla małych firm. W 2001 roku został on wice-prezesa nowo powstałej grupy Microsoft Biznes Solutions, która tworzyła oprogramowanie dla małych i średnich przedsiębiorstw.

W 2007 roku objął on z kolei stanowisko wiceprezesa Microsoft Online Services. Odpowiadał wtedy między innymi za wyszukiwarkę internetową Bing, pierwsze wersje Microsoft Office w wersji online oraz usługę Xbox Live.

W 2011 rok, Nadella został prezesem działu Server & Tools. Zarządzał grupą ludzi odpowiedzialnych między innymi za chmurę obliczeniową Microsoft Azure. Gdy objął on stanowisko wiceprezesa, przychody tego sektora wynosiły około 16,6 miliarda dolarów. Po dwóch latach wzrosły one do 20,3 miliardów.

Microsoft idzie w dół… Nowy CEO ratunkiem?

Sukces Nadelli na tym stanowisku nie oznaczał jednak sukcesu całego przedsiębiorstwa. Właśnie w 2013 roku nastąpił bowiem niemały kryzys. Windows 8 nie przypadł użytkownikom do gustu, a Windows Phone poległ w starciu z coraz silniejszymi mobilnymi systemami konkurencji — Android i iOS. Także wyszukiwarka Bing miała bardzo słabe wyniki w stosunku do rozwiązania Google’a.

Zobacz również: Przyszłość fotografii. Premiera Huawei P30

Doprowadziło to do sytuacji, w której ówczesny dyrektor generalny - Steve Ballmer, postanowił zrezygnować ze swojego stanowiska. W lutym wolne stanowisko objął Satya Nadella, co okazało się później bardzo dobrą decyzją.

Od razu po objęciu stanowiska CEO, Nadella wysłał wszystkim pracownikom maila, który dużo o nim mówi

Jestem 46-latkiem. Jestem żonaty od 22 lat i mam trójkę dzieci. Jak każdy inny, wiele rzeczy które robię i sposób w jaki myślę, ukształtowała moja rodzina i moje dotychczasowe doświadczenia. Ci, co mnie znają, powiedzą również, że ogromny wpływ na moje życie ma także ciekawość oraz pragnienie wiedzy. Kupuję zatem więcej książek, niż mógłbym przeczytać. Zapisuję się na więcej kursów, niż mógłbym ukończyć. Wierzę w to, że jeśli przestaniemy się uczyć, przestaniemy również tworzyć świetne i użyteczne rzeczy. Rodzina, ciekawość i głód wiedzy, to rzeczy które mnie definiują.

Zdobył on szybko sympatię pracowników odważnymi decyzjami i szybkim reagowaniem.

Właśnie do takich należało przecież wypuszczenie pakietu biurowego dla systemu iOS, kupienie firmy Mojang odpowiedzialnej za Minecrafta za kwotę 2,5 miliarda dolarów, pominięcie Windowsa 9 na rzecz udanej dziesiątki, wprowadzenie czy też rozwój laptopów Microsoft Surface Pro. W ostatnich miesiącach firma rozwija także gogle rozszerzonej rzeczywistości Microsoft HoloLens, w których Nadella również upatruje spore nadzieje.

Nadella ma jasną filozofię. Pragnie on, aby programy i usługi Microsoftu były dostępne dla wszystkich — niezależnie od platformy z której korzysta użytkownik. Ta koncepcja okazała się całkiem słuszna i pociągnęła za sobą większe zainteresowanie inwestorów. Akcje przedsiębiorstwa wzrosły w 2014 roku o 14%, a w 2015 — o 21%.

Microsoft dowodzony przez Nadella jest więc na dobrej drodze. Nie oznacza to jednak, że nie może być lepiej. Wystarczy spojrzeć chociażby na sytuację Windows Phone’a czy nawet konsolę Xpox One, która radzi sobie na rynku znacznie gorzej niż konkurencyjne PlayStation.

Źródło: BuisnessInsider, Wikipedia, Microsoft

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

Samsung Galaxy Fold: pierwsze wrażenia. To coś więcej niż obietnica czegoś wielkiego Czego najbardziej nie lubię w mojej Nokii 5800? Freeyah w czołówce Marketu - ktoś jednak korzysta z komunikatora Heyah? iPhone 5 będzie najpopularniejszym smartfonem w historii, pomimo tego, że Apple staje się przewidywalny [ankieta] LG Optimus LTE 2 - dwa jak 2 GB RAM, ale czy coś jeszcze? Ouya - hit z Kickstartera zawładnie rynkiem gier? 5 technologicznych błędów językowych, których powinieneś unikać, żeby nie wyjść na głupka [cz. II] Windows Phone 8 - czas na rewolucję! SGS III: Samsung pokazuje karty i... wygrywa rozdanie! Jak ludzie mają się nauczyć kręcić wideo smartfonem, skoro samych producentów to przerasta? Telefon na urlopie - a po co? Deweloperzy zainteresowani BlackBerry 10. To dobrze wróży

Popularne w tym tygodniu:

Android 11 pokazuje, że w naszych smartfonach drzemie niewykorzystany potencjał GeForce NOW zmienia zasady gry. Uwielbiam tę usługę Sony zmierza w dobrym kierunku. Zmiany strukturalne ożywiły Xperie Oby producenci smartfonów nie zobaczyli, co wyprawia aplikacja Luminar Samsung Galaxy S20: szczegóły na temat aparatu, które mogły Ci umknąć Największa wada Samsunga Galaxy S20? Brak 5G w standardzie