Jak działa system chłodzenia cieczą w Galaxy S7?

“Nowy flagowiec Samsunga ma chłodzenie wodne!” Brzmi nieźle i działa na wyobraźnię. Jednak czy aby na pewno jest to nowość i czy wprowadza wymierne korzyści?

Galaxy S7 edge

Galaxy S7 edge (Samsung)

Każde urządzenie elektroniczne wydziela ciepło. Mimo, że elementy jednostek obliczeniowych są coraz mniejsze, a ich architektura jest stale udoskonalana, producenci nie zawsze potrafią poradzić sobie z efektem ubocznym — wzrostem temperatury. Stosowanie zwykłej płytki miedzianej nie zawsze się sprawdza, więc niektórzy zaczęli eksperymentować z nieco bardziej oryginalnym rozwiązaniami.

Tradycyjna płytka odprowadza ciepło nie tylko mało wydajnie, ale także niezbyt równomiernie. Pociąga to za sobą niezbyt przyjemny efekt nadmiernego nagrzania się określonej części obudowy. Jest to najlepiej obserwowalne w przypadku telefonów wykonanych ze szkła, gdyż materiał ten jest bardzo słabym przewodnikiem, a więc ciepło ze znajdującego się pod spodem procesora zostaje skupione na małej powierzchni obudowy. Trochę lepiej jest z konstrukcjami metalowymi (dobrze przewodzą ciepło) - wtedy telefon nagrzewa się bardziej równomiernie.

Chłodzenie wodne?

Chłodzenie cieczą działa na wyobraźnie. Osoby niezaznajomione z technologiami wyobrażają sobie pewnie strumyki wody okalające procesor. Prawda jest jednak zupełnie inna. Fakt, ciecz jest tam obecna, ale w bardzo małej ilości. W całym procesie uczestniczy jedna mała kropelka cieczy. Jak takie coś działa?

System składa się ze spłaszczonej metalowej rurki (zazwyczaj miedzianej, rzadziej aluminiowej), która tworzy zamknięty obwód. Z jednej jego strony znajduje się parownik, a z drugiej - płytka dyfuzyjna, czyli kondensator. Płytka parownika przykrywa procesor. Pod wpływem ciepła, obecna tam woda przekształca się w parę wodną, która w tym stanie rozpoczyna swoją wędrówkę poprzez miedzianą rurkę do płytki dyfuzyjnej. Tam z kolei, temperatura pary ulega obniżeniu (duża powierzchnia płytki dyfuzyjnej sprzyja oddawaniu ciepła na zewnątrz). Pociąga to za sobą przejście ochłodzonej pary z powrotem w stan ciekły czyli wodę. Płynie ona przez rurkę wychodzącą z drugiej strony płytki dyfuzyjnej i kończącą się w parowniku. I tu rozpoczyna się kolejny obieg.

Taki układ zapewnia wydajniejsze odprowadzanie ciepła, a przede wszystkim — bardziej równomierne. Jest to układ w pełni zamknięty, pasywny i wbrew pozorom — bardzo prosty.

Gratulacje dla Samsunga?

Samsung wyżej opisane rozwiązanie nie nazywa chłodzeniem wodnym tylko rozpraszaczem ciepła. Za rozłożenie Galaxy S7 na czynniki pierwsze zabrało się już kilka ekip, a na filmie przygotowanym przez JerryRigEverything widać dokładnie opisany system chłodzenia oraz jego wnętrzności (4:30).

Zobacz również: Samsung Galaxy S6 (touchwiz)

Rozwiązanie to nie jest jednak nowe. Stosowało je już kuliku producentów. Podobny system znajdziemy między innymi w flagowych Xperiach. Chłodzenie cieczą jest obecne u Sony od modelu Z2. Znajdziemy je również w nowej Lumii 950. Firma Fujitsu opracowała ponadto rok temu własny system chłodzenia wodnego, który miałby być wykorzystywany w urządzeniach mobilnych różnych producentów. Producent szczyci się tym, że rurki cieplne mają grubość na poziomie 0,1 mm, a płytka dyfuzyjna — niespełna 1 mm.

To tyle jeśli chodzi o teorię, a co z praktyką? Zapytałem o opinię Mirona, który od kilku dni testuje Galaxy S7 edge.

Galaxy S6 edge+ używam prywatnie od kilku miesięcy. Po przesiadce na S7 w ogóle nie odczułem, aby nowszy model radził sobie z odprowadzaniem ciepła inaczej. Nawet w bezpośrednim porównaniu po odpaleniu na obu urządzeniach tych samych benchmarków różnice są trudne do wyłapania.

W codziennym życiu ani S6 edge+, ani S7 edge nie mają tendencji do nadmiernego nagrzewania się. Wnioski? Samsung opracował system chłodzenia nie po to, by S7 był chłodniejszy od poprzedników, lecz po to, by utrzymać poziom mimo zastosowania mocniejszego układu.

Dobrze jednak, że Samsung zastosował nową technologię chłodzenia. Nie ma w niej jednak zbyt dużo odkrywczego, a niektórzy producenci stosują ją już od dawna. Miejmy nadzieję, że i inni zaczną.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Technologie:

5 przedmiotów codziennego użytku, które dogadają się z twoim smartfonem Oculus vs HTC Vive Re - który sprzęt jest lepszy do gier? Google pracuje nad natywnym wsparciem dla technologii 3D Touch w Androidzie? Podejście Samsunga do ekranów 4K udowadnia, że firma w końcu dojrzała ARM Cortex-A32 to nowe rdzenie dla zegarków i najtańszych smartfonów Rewolucyjna ładowarka i nowy rodzaj OIS - Oppo pozytywnie zaskoczyło! ZTE zaprezentowało 8-calowy... laserowy projektor mobilny LG liderem innowacji. Moduły dla G5 to świetna sprawa, a firma na pewno na tym nie poprzestanie Do czego może się przydać stara komórka? [wideo] ReFlex, czyli w jaki sposób będziemy używać elastycznych smartfonów Jorge Lorenzo zaprezentuje jeden z pierwszych smartfonów z 10-rdzeniowym Helio X20 Gogle wirtualnej rzeczywistości Google'a mogą być świetne. Oto dlaczego Naukowcy z MIT pokazali układ mobilny, dzięki któremu smartfon będzie mógł się uczyć Apple w opałach? Gigant pozwany przez Immersion i... własnych klientów Snapdragon Wear 2100 to układ, na którym działać będzie wiele inteligentnych zegarków Snapdragony 625, 435 i 425 oficjalnie. To ciekawe rozwiązania dla modeli ze średniej półki Federalna Administracja Lotnictwa przyjrzała się zagrożeniom związanym z przewożeniem baterii. Wnioski nie są pozytywne Moje TOP 5 smartbandów 2015 roku [wideo] Ara to także tablety? Ok, tylko czy ktoś czeka jeszcze na modularne urządzenia? Jak szybkie jest LTE w Polsce i na świecie? Powtórka z rozrywki: 10-rdzeniowec MediaTeka również się przegrzewa? [aktualizacja] Samsung Galaxy S7 ze Snapdragonem 820 będzie piekielnie szybki Google pracuje nad dronami, które dostarczą 40-krotnie szybszy internet niż 4G LTE Google pochwaliło się wynikami dotyczącymi wirtualnej rzeczywistości. Liczby robią wrażenie

Popularne w tym tygodniu:

Linux on Galaxy, czyli Samsung DeX wskoczy na nowy poziom Pojedynczy aparat i ładnie rozmyte tło, czyli jak Google'owi udało się zastąpić dwa aparaty jednym Qualcomm Snapdragon 636 oficjalnie. Świetne rozwiązanie dla niedrogich smartfonów z ekranami 18:9 Pixel Visual Core - pierwszy mobilny układ Google'a w Pixelu 2 aptX HD to przyszłość. Czym właściwie jest i jak można go wykorzystać?