Samsung Galaxy Tab S3 - test flagowego tabletu z Androidem

Tablety cieszą się coraz mniejszą popularnością i nawet starania Apple'a nie są w stanie zawrócić tego trendu. Największe technologiczne koncerny nie dają jednak tak łatwo za wygraną i próbują przekonać do siebie użytkowników nowymi produktami. Jednym z nich jest flagowa propozycja Samsunga - Galaxy Tab S3. Czy jest on wart swojej ceny?

Mocna specyfikacja

Flagowy tablet Samsunga kosztuje aż 2899 zł. Jego bezpośrednim konkurentem jest iPad Pro 9,7 ze stajni Apple'a. Czym koreański gigant chce przekonać do siebie użytkowników?

Samsung Galaxy Tab S3
ProducentSamsung
RodzinaSamsung Galaxy Tab S
SegmentTablet flagowy
ŁącznośćLTE kat. 6
System operacyjnyAndroid 7.0 Nougat
Nakładka systemowaTouchWiz
Data premiery2017
Ekran
Przekątna ekranu9.7 cali
Rozdzielczość ekranu2048 x 1536
Rodzaj matrycySuper AMOLED
Zagęszczenie pikseli264 ppi
Procesor
Model procesoraSnapdragon 820
Liczba rdzeniczterodzeniowy, 2 x Kryo do 2,35 GHz = 2 x Kryo do 1,6 GHz
Układ graficznyAdreno 530
Pamięć
Pamięć operacyjna4 GB RAM
Pamięć wewnętrzna32 GB
Obsługa kart microSDtak, do 256 GB
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy13 Mpix
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy5 Mpix
Łączność
LTEkat. 6
WiFi802.11 a/b/g/n/ac
Bluetooth4.2
GPSGPS, GLONASS, BEIDOU, GALILEO
USB3.1 typu C
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnychtak
Czujnikiakcelerometr, żyroskop, zbliżeniowy
Wymiary i waga
Wymiary237,3 x 169 x 6
Waga434 g
Bateria
Pojemność akumulatora6000 mAh
Szybkie ładowanietak, Qualcomm Quick Charge 3.0


Specyfikacja tabletu jest jak na tę kategorię produktową dosyć mocna. Niestety, producent nie zdecydował się na zastosowanie najnowszego układu Qualcomma — Snapdragona 835. Mamy za to starszą jednostkę - Snapdragona 820, który współpracuje z 4 GB pamięci RAM. Na pokładzie znalazły się również aparaty o rozdzielczościach 13 i 5 Mpix oraz 9,7-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 2048 x 1536 pikseli. Jest też oczywiście odświeżony rysik S Pen, ale o tym w dalszej części recenzji.

Świetna jakość wykonania

Urządzenie składa się z dwóch tafli szkła oraz metalowej ramki, która je rozdziela. Jego grubość to jedynie 6 milimetrów. Jego waga również imponuje, gdyż wynosi tylko 429 gramów.

Dzięki temu tablet użytkuje się bardzo przyjemnie. Wszystko jest tu symetryczne, a aparat nie wystaje z obudowy. Pod ekranem znajdziemy przycisk Home zintegrowany z czytnikiem linii papilarnych (działa w porządku), a na prawej krawędzi — przyciski zasilania i zmiany głośności. Nie są one osadzone idealnie sztywno i lekko chyboczą się na boki.

O ile tył tabletu prezentuje się naprawdę ładnie, to przód jest przeraźliwie nudny. Tak wygląda każdy tablet. Niezależnie od tego, czy mówimy o modelach z tego roku czy sprzed pięciu lat. Szkoda.

Ekran jest genialny, ale mógłby być jeszcze lepszy

Ekran AMOLED to klasa sama w sobie. Idealna czerń, nieskończone kontrasty i pięknie nasycone kolory to kilka zalet nie do podważenia. Ekran Taba S3 jest ponadto zgodny z standardem HDR, co czyni to urządzenie przyszłościowym. Niestety nie miałem okazji sprawdzić, jak prezentują się na nim takie treści. Wiem za to, że nie jest to ekran bez wad.

Zobacz również: Samsung Galaxy S6

Kolory są piękne, a maksymalny poziom jasności wystarczający. Przyczepię się jednak do domyślnej jego kalibracji. Moim zdaniem biel jest zbyt żółtawa, zbyt ciepła. Na szczęście da się ją dostosować w ustawieniach wyświetlacza.

Wyższa mogłaby być również rozdzielczość. Flagowe smartfony oferują znacznie wyższą rozdzielczość niż flagowe tablety, których powierzchnia ekranu jest wielokrotnie wyższa. Przy przekątnej wynoszącej prawie 10 cali uzasadnione byłoby użycie panelu 4K. No ale mamy co mamy — typowa rozdzielczość iPadowa, którą Apple wprowadził ponad cztery lata temu wraz z iPadem trzeciej generacji…

Wydajność stoi na przyzwoitym poziomie

Snapdragon 820 nie jest najnowszą jednostką, ale mimo to przy codziennych zastosowaniach daje radę. Apki uruchamiają się sprawnie, a animacje są przeważnie idealnie płynne. Przeważnie, bo sporadycznie podczas przewijania treści w przeglądarce lub w aplikacjach społecznościowych zdarza się, że Tab S3 zgubi kilka klatek.

Gry natomiast działają idealnie płynnie. Wysoka jest również kultura pracy. System dosyć dobrze zarządza pamięcią RAM; zapchać są ją w stanie dopiero wymagające gry. Przy codziennym użytkowaniu tabletowych aplikacji, wartość 4 GB okazuje się wystarczająca.

Niezłe oprogramowanie i nowy rysik S Pen

Android 7.0 Nougat przykryty nakładką Samsunga to całkiem udany duet. Niestety — jak już wspomniałem — rzadko bo rzadko, ale jednak drobne spadki płynności się czasami zdarzają. Nigdy nie zrozumiem również wysuwanego z lewej agregatora newsów. Od muśnięcia palcem do jego wysunięcia mija zdecydowanie za dużo czasu.

Samsung dodaje do tabletu nowy, przeprojektowany rysik. Ma on kanciasty przekrój (jak tradycyjny ołówek), dzięki czemu bardzo dobrze leży w dłoni. Niestety, zlokalizowany na nim przycisk jest w nie najlepszym miejscu. Często klikałem go przez przypadek.

Jeśli chodzi o technikalia, to rysik wykrywa ponad cztery tysiące stopni nacisku (cztery razy więcej niż sprzedawany oddzielnie rysik Apple'a). Dodatkowo jego końcówka jest bardzo cienka (0,7 mm), co bardzo przydaje się przy tworzeniu odręcznych notatek czy też szkiców.

A propos notatek. Tablet umożliwia ich tworzenie nawet na zablokowanym ekranie. W tym przypadku piszemy białym kolorem po idealnie czarnej tafli ekranu AMOLED. Dla osób niezaznajomionych z technologiami — widok dosyć niezwykły.

Fajne jest to, że czujnik dotyku jest bardzo szybki. Możemy bazgrać rysikiem bardzo szybko, a opóźnienia będą i tak praktycznie niezauważalne.

Z innych rysikowych funkcji warto jeszcze wymienić tłumacza. Wystarczy że w dowolnej aplikacji nakierujemy rysik na wybrane słowo, a pojawi się nad nim jego tłumaczenie. Do czytania ebooków w obcych językach idealne rozwiązanie.

Fotograficzne perypetie

Procedura testowa w przypadku aparatu wyglądała następująco. Rozglądam się. Patrzę czy aby na pewno nikt nie idzie. Wyciągam tablet. Jeszcze raz upewniam się, czy nikt mnie nie widzi. Robię szybko kilka fot, chowam tablet i uciekam z miejsca zdarzenia.

Tablet nie powinien służyć do robienia zdjęć. Jest to skrajnie niewygodne i wygląda komicznie. Jeśli jednak się uprzecie, to Tabem S3 cykniecie całkiem niezłe foty, a jak na tablet — wręcz świetne. Matryca ma rozdzielczość 13 Mpix, a obiektyw jasność f/1,9. Jeśli więc się nie wstydzicie — fotografujcie śmiało ;)

Bateria

Co do wydajności energetycznej mam dwie obserwacje. Po pierwsze, w stanie czuwania procenty zlatują dużo szybciej niż w przypadku iPadów. Android to Android.

Po drugie, gdy tablet użytkujemy (nawet intensywnie) z dala od gniazdka, wytrzymamy naprawdę długo. Filmy odtwarzać można praktycznie przez cały dzień. Przy moim, mało intensywnym użytkowaniu, ładowałem tablet raz na kilka dni. Mimo niskiej pojemności ogniwa (6000 mAh) jest więc całkiem nieźle.

Podsumowanie

Samsung Galaxy Tab S3 to tablet z genialnym ekranem i bezkonkurencyjnym rysikiem, za którego — w przeciwieństwie do konkurencyjnego iPada — nie trzeba płacić oddzielnie. Jest on jednak bardzo drogi.

Czy poleciłbym jego zakup? Tak, ale wyłącznie osobom, które byłyby w stanie w pełni wykorzystać potencjał rysika. Takie postawienie sprawy zawęża więc grupę odbiorców do grafików, artystów i fotografów. Reszta osób według mnie przepłaci.

Tablet byłby naprawdę łakomym kąskiem, gdyby kosztował tyle, co niedostępny już iPad Air 2, czyli niewiele ponad 2 tysiące złotych.

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • genialny ekran
  • świetna jakość wykonania
  • cienka i lekka obudowa
  • bezkonkurencyjny rysik
  • oprogramowanie wykorzystujące rysik
  • dobry jak na tablet aparat

Minusy:

  • wydajność nie jest idealna
  • zbyt wysoka cena
  • zła kalibracja ekranu
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

LG G6 - test i recenzja Samsung Galaxy S8+ - przedostatni przystanek w drodze do doskonałości? [Test] AirPods - test prawdziwie bezprzewodowych słuchawek Apple'a Moto Z - test i recenzja modułowego smartfona Lenovo Samsung Galaxy Tab S3 - pierwsze wrażenia Withings Steel HR - test i recenzja ZTE Axon 7 - flagowiec w (prawie) każdym calu [test] Samsung Galaxy A5 (2017) - test i recenzja Nubia Z11 Max to prawdziwy multimedialny kombajn - test i recenzja Lenovo Moto G4 Plus - test i recenzja Honor 8 - wideorecenzja Chodź ze mną na basen - Apple Watch Series 2 w oczach pływaka [test] Honor 8, czyli tańszy brat Huaweia P9 - test i recenzja Sony Xperia X Compact - test i recenzja Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] To najfajniejszy kabel do ładowania gadżetów jaki kiedykolwiek miałem LG X power kontra Asus ZenFone Max. Wielki pojedynek długodystansowców! Nvidia Shield to najlepsza przystawka z Androidem TV. Tylko co z tego? LG X power to bezkompromisowy długodystansowiec [test i recenzja] Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć

Popularne w tym tygodniu:

Z Edge Sense w HTC U11 chce się korzystać! Jest jednak jedno "ale" SoundMagic E10C - dobre i niedrogie słuchawki dokanałowe [Test]