fot. Marcela Kolasa

LG G6 - test i recenzja

Utarło się, że LG prezentuje dobrego flagowca raz na dwa lata. Po średnio udanym LG G5 przyszła pora na LG G6, w którym wiele osób (w tym ja) pokładało spore nadzieje. Czy zostały one spełnione? Tego dowiecie się z poniższej recenzji.

Ten artykuł ma 3 strony:

Specyfikacja; wzornictwo i jakość wykonania; czytnik linii papilarnych

Cyferkofile będą zawiedzeni

Gdy porównamy specyfikację ubiegłorocznego LG G5 z najnowszym LG G6, dojdziemy do wniosku, że zmieniło się naprawdę niewiele. Praktycznie ten sam procesor, taka sama ilość pamięci RAM i ROM oraz ekran o podobnej rozdzielczości powodują, że patrząc na kartkę ze specyfikacją, aż ciężko uwierzyć, że premiery obu smartfonów dzieli rok.

Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na aparaty. Dla większości ludzi liczba megapikseli nadal stanowi ważny czynnik przy wyborze smartfona. Zmniejszyła się ona z 16 do 13 Mpix w przypadku głównego aparatu oraz z 8 do 5 Mpix w przypadku przedniej kamerki.

LG G6
ProducentLG
RodzinaLG G
SegmentSmartfon flagowy
System operacyjnyAndroid 7.0 Nougat
Nakładka systemowaLG UX 6.0
Data premiery2017
Ekran
Przekątna ekranu5.7 cali
Rozdzielczość ekranu2880 x 1440
Rodzaj matrycyIPS LCD
Zagęszczenie pikseli565 ppi
Procesor
Model procesoraQualcomm Snapdragon 821
Liczba rdzeniczterodzeniowy, 2 x Kryo do 2,35 GHz = 2 x Kryo do 1,6 GHz
Układ graficznyAdreno 530
Pamięć
Maksymalna pamięć operacyjna4 GB RAM
Maksymalna pamięć wewnętrzna32 GB
Obsługa kart microSDtak, do 2 TB
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy13 Mpix
Jasność przysłonyf/1,8
Optyczna stabilizacja obrazutak
Dioda doświetlającatak
Autofokusdetekcja fazy
Druga matrycatak, 13 Mpix, szerokokątny obiektyw 125 stopni, f/2,4
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy5 Mpix
Jasność przysłonyf/2,2
Optyczna stabilizacja obrazunie
Łączność
LTEkat. 12
WiFia/b/g/n/ac
Bluetooth4,2
GPSGPS, A-GPS, GLONASS
NFCtak
USBtypu C
Dual SIMnie
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnychtak
Czujnikiakcelerometr, żyroskop, zbliżeniowy, oświetlenia, cyfrowy kompas
Wymiary i waga
Wymiary148,9 x 71,9 x 7,9
Waga163 g
Bateria
Pojemność akumulatora3300 mAh
Wymienna baterianie
Szybkie ładowanietak, Qualcomm Quick Charge 3.0
Inne
Stopień ochronyIP68, 810G


Ludzie uwielbiają patrzeć na cyferki. Czy mimo słabo wyglądającej tabelki ze specyfikacją LG zdoła przekonać ludzi, że G6 to smartfon godny zakupu? Właśnie na to pytanie postaram się odpowiedzieć w kolejnych akapitach recenzji.

LG G6 to porządny kawałek sprzętu

Myślą przewodnią recenzji LG G5, którą rok temu opublikował Miron, było stwierdzenie, że G5 zyskuje dopiero po bliższym poznaniu. Z G-szóstką jest zupełnie inaczej. Model ten łatwo polubić od razu. Wystarczy wziąć smartfona na chwilę do ręki, aby poczuć, że jest to sprzęt z najwyższej możliwej półki.

Został on wykonany ze szkła i metalu. Oba materiały połączone są perfekcyjnie i sprawiają wrażenie solidności. Obudowa smartfona spełnia zresztą militarny standard wytrzymałości G810, który sugeruje, że urządzenie przetrwa znacznie więcej niż konkurencyjne modele. I jestem skłonny w to uwierzyć. Bryła jest bardzo sztywna, a konstrukcja prosta. Oprócz tego LG uodporniło smartfona na wnikanie wody i pyłu (IP68). Może więc on pod tym względem konkurować z propozycją Samsunga.

LG G6 wydaje się gruby

Smartfon ma co prawda wymiary zbliżone do Galaxy S8 (około 8 mm grubości), ale za sprawą prostopadłościennej bryły sprawia wrażenie bardziej masywnego. Nie ma tutaj żadnej opływowości i skosów. Smartfon na całej swojej szerokości ma więc taką samą maksymalną grubość.

Zobacz również: Appshaker 2 #47: A Planet of Mine, Vector Pop, Unlucky 13 i inne

Być może właśnie dzięki temu urządzenie bardzo dobrze leży w dłoni. Mówiąc kolokwialnie — jest za co chwycić. Dzięki nowym proporcjom wyświetlacza, mimo 5,7-calowej przekątnej smartfon zachował przyzwoitą szerokość. Wygodnie da się go więc obsłużyć jedną ręką. No chyba, że sytuacja wymaga dotknięcia ekranu w jednym z jego górnych narożników — wtedy trzeba się już będzie trochę nagimnastykować.

Jest kilka wkurzających drobiazgów

Tradycyjnie drażni mnie brak symetrii na przednim panelu. Gdyby dolna ramka była równie wąska co górna, byłbym zachwycony. Niestety inżynierom LG nie udało się tego dokonać. Plus dla Galaxy S8 za właściwe ogarnięcie tematu.

Kolejną sprawą jest przycisk odpowiedzialny za wybudzanie telefonu. Uważam, że najlepszym miejscem dla niego jest przestrzeń pod ekranem. Możemy wtedy włączyć smartfona niezależnie od tego, czy spoczywa on w naszej dłoni, w uchwycie samochodowym czy leży na stole. Niezłym umiejscowieniem takiego przycisku jest też bok telefonu. Niestety w LG G6 przycisk znajdziemy na pleckach smartfona.

Jeśli więc chcę odblokować smartfona za pomocą czytnika linii papilarnych (zintegrowany z przyciskiem), muszę wziąć go do ręki. W innym wypadku pozostaje dwukrotne tapnięcie wyświetlacza i wpisanie kodu PIN. Umiejscowienie przycisków głośności jest lepsze, ale te z kolei lekko chwieją się na boki, co psuje nieco obraz tej flagowej konstrukcji.

Czytnik linii papilarnych jest średni

Czytnik linii papilarnych w Galaxy S8 jest umiejscowiony w miejscu tragicznym. W przypadku LG G6 jest znacznie lepiej, ale również nie idealnie. Smartfon jest długi, przez co czytnik znajduje się według mnie odrobinę za wysoko. Aby odblokować smartfon, trzeba więc całkowicie wyprostować palec wskazujący.

Samo działanie czytnika jest niezłe, ale wielokrotnie miałem do czynienia z precyzyjniejszymi i szybszymi skanerami. Jest dobrze, ale jak na flagową konstrukcję mogłoby być jeszcze lepiej.

Ciekawe wersje kolorystyczne

Kończąc pierwszą część recenzji nie sposób nie wspomnieć o wersjach kolorystycznych smartfona. Różnią się one bowiem nie tylko samym kolorem. O ile obudowa czarnego i białego wariantu rzeczywiście wygląda na szklaną, o tyle testowany przeze mnie wariant platynowy prezentuje się już zupełnie inaczej.

Ma on pod szkłem specjalną teksturę, która do złudzenia przypomina szczotkowany metal. Dopiero gdy się smartfon dotknie, czuć, że jednak jest to bardziej kruchy materiał. Moim zdaniem jest to bardzo fajna zmyłka i urozmaicenie, tym bardziej, że materiał ten mieni się różnymi odcieniami w zależności od światła i kąta patrzenia. Czasami szarość przechodzi nawet w błękit.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Samsung Galaxy S8+ - przedostatni przystanek w drodze do doskonałości? [Test] AirPods - test prawdziwie bezprzewodowych słuchawek Apple'a Moto Z - test i recenzja modułowego smartfona Lenovo Samsung Galaxy Tab S3 - pierwsze wrażenia Withings Steel HR - test i recenzja ZTE Axon 7 - flagowiec w (prawie) każdym calu [test] Samsung Galaxy A5 (2017) - test i recenzja Nubia Z11 Max to prawdziwy multimedialny kombajn - test i recenzja Lenovo Moto G4 Plus - test i recenzja Honor 8 - wideorecenzja Chodź ze mną na basen - Apple Watch Series 2 w oczach pływaka [test] Honor 8, czyli tańszy brat Huaweia P9 - test i recenzja Sony Xperia X Compact - test i recenzja Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] To najfajniejszy kabel do ładowania gadżetów jaki kiedykolwiek miałem LG X power kontra Asus ZenFone Max. Wielki pojedynek długodystansowców! Nvidia Shield to najlepsza przystawka z Androidem TV. Tylko co z tego? LG X power to bezkompromisowy długodystansowiec [test i recenzja] Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja

Popularne w tym tygodniu:

Asus ZenFone 4 - pierwsze wrażenia i przykładowe zdjęcia z podwójnego aparatu myPhone Hammer Axe M LTE - recenzja i test wytrzymałości