Bluboo Edge - piękny smartfon z wygiętym ekranem za mniej niż 600 zł

Wygląda jak flagowe samsungi, ma obustronnie zagięty ekran, czytnik linii papilarnych, a nawet pulsometr. Kosztuje przy tym około 550 zł. Czy słabo znany producent budżetowców ma szanse zaistnieć?

Budżetowa specyfikacja

Tym co wyróżnia Bluboo Edge z pewnością nie jest specyfikacja. Ta jest raczej podstawowa i obejmuje duży ekran o dosyć niskiej rozdzielczości, przeciętny procesor MediaTeka i aparaty, które nawet na papierze wyglądają kiepsko.

Do tego dochodzi bateria o raczej marnej pojemności 2600 mAh oraz skromna ilość pamięci — zarówno operacyjnej (2 GB), jak i przestrzeni na dane (16 GB).

Bluboo Edge
ProducentBluboo
RodzinaBluboo Edge
SegmentSmartfon budżetowy
System operacyjnyAndroid 6.0 Marshmallow
Nakładka systemowaBluboo UI
Data premiery2016
Ekran
Przekątna ekranu5.5 cali
Rozdzielczość ekranu1280 x 720
Rodzaj matrycyIPS LCD (OGS)
Zagęszczenie pikseli268 ppi
Procesor
Model procesoraMediaTek MT6737
Liczba rdzeni4 rdzenie 1,3 GHz
Układ graficznyARM Mali-T720 MP1 650MHz
Pamięć
Maksymalna pamięć operacyjna2 GB RAM
Maksymalna pamięć wewnętrzna16 GB
Obsługa kart microSDtak, do 256 GB
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy8 Mpix
Jasność przysłonybrak danych
Optyczna stabilizacja obrazunie
Dioda doświetlającatak, pojedyncza
Autofokustak
Druga matrycanie
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy5 Mpix
Jasność przysłonybrak danych
Optyczna stabilizacja obrazunie
Dioda doświetlającanie
Druga matrycanie
Łączność
LTEFDD-LTE:B1(2100)/B3(1800)/B7(2600)/B20(800)
WiFi802.11a/b/g/n
Bluetooth4.0
GPStak
USBMicro USB
Dual SIMtak
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnychtak
Skaner tęczówki okanie
Czujnikipulsometr, oświetlenia, zbliżeniowy, akcelerometr
Wymiary i waga
Wymiary151 x 72 x 8.6 mm
Waga203 g
Bateria
Pojemność akumulatora2600 mAh
Wymienna baterianie
Rodzaj ogniwaLi-Po
Szybkie ładowaniebrak danych

Znajome wzornictwo

Bluboo Edge to klon flagowych samsungów. Z każdej strony da się zauważyć podobieństwa do modeli Galaxy S7 edge i Note'a 7. Kluczową cechą jest tutaj oczywiście zagięty obustronnie wyświetlacz. Warto jednak zaznaczyć, że zagięcie to jest bardziej delikatne niż w produktach konkurencji.

Pod ekranem znajdziemy kolejny dowód na to, że model Bluboo Edge nie został zaprojektowany od zera przez projektantów tej firmy - czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem Home. Wisienką na torcie jest jednak pulsometr ulokowany w tym samym miejscu, co w wymienionych samsungach. To już według mnie przesada.

Mówiąc, że jakiś producent skopiował Samsunga, nie mam na myśli tego, że również zastosował zagięty ekran, skaner palca czy pulsometr. Przeszkadza mi to, że elementy te są umieszczone w identycznych miejscach i w identycznej konfiguracji, co u koreańskiego giganta. Większość zaprezentowanych do tej pory smartfonów z zagiętymi ekranami wygląda niestety identycznie — mowa tu zarówno o flagowcach takich jak Huawei Mate 9, jak i o budżetowcach takich jak Bluboo Edge.

Pomijając to, że produkt pochodzi z kopiarki…

No dobra, ponarzekałem, więc teraz trzeba trochę posłodzić. Wzornictwo, mimo, że skopiowane, jest świetne. Dwie zagięte tafle szkła, a pomiędzy nimi metal. Gdy patrzę na grafiki promocyjne, odnoszę wrażenie, że oglądam ofertę przedstawiającą flagowy smartfon za 3 tysiące złotych.

Zobacz również: Lenovo S90 - wierna kopia iPhone'a

Warto zwrócić uwagę, że producent przyłożył się nawet do szczegółów. Ekran jest wykonany w technologii OSG, co polepsza wrażenia z jego obsługi. Dodatkowo digitizer jest dwuwarstwowy, co umożliwi użytkowanie urządzenia nie tylko w rękawiczkach, ale również mokrymi rękami. Tylny szklany panel to natomiast materiał zaprojektowany tak, aby pod różnymi kątami mienił się różnymi barwami.

Mamy dwa hybrydowe sloty oraz… niewybuchającą baterię. Tak, Bluboo jest kolejnym producentem, który chwali się, że jego sekcja zasilania jest bezpieczna dla użytkownika i nie będzie sprawiać żadnych problemów. Nadeszły dziwne czasy.

Grafik płakał jak projektował

Urządzenie urządzeniem. Zwróćcie uwagę na sposób jego prezentacji. Jeśli inżynierowie, którzy zaprojektowali smartfona odznaczają się takim samym poziomem profesjonalizmu, co graficy i marketingowcy, to ja chyba jednak podziękuję.

Na oficjalnym materiale promocyjnym producent pokazuje kilka flagowych cech swojego budżetowca. Wśród nich jest oczywiście pulsometr. Nie dość, że wygląda on tak samo jak ten z samsungów, to identyczna jest również prezentowana aplikacja. Mam wręcz wrażenie, że graficy nie zdążyli po prostu przed premierą dopracować tego szczegółu i w ostatniej chwili wrzucili po prostu screenshota z aplikacji S Health. Nieładnie.

Jeszcze śmieszniejsza jest scena wcześniejsza przedstawiająca ujęcie na sam pulsometr. Widzicie tą malutką rączkę przykładaną do pulsometru…? Chyba lepiej pozostawić to bez komentarza.

Cena i dostępność

Wróćmy jednak do samego urządzenia. Flagowe wzornictwo, kilka funkcji z Galaxy S7 edge i budżetowe podzespoły zostały tutaj wycenione na 139 dolarów, czyli równowartość około 580 złotych. Zaskakująco mało.

Bluboo Edge będzie można zakupić już jutro, a przesyłki trafią do klientów w połowie grudnia. Wkrótce smartfon powinien się pojawić w sklepie Bluboo na AliExpress, więc będzie można zamówić go do Polski.

Na rynku są już alternatywy

Powyższa oferta wydaje się wybitnie korzystna. Warto jednak przypomnieć, że na rynku znajdziemy już inne urządzenia oferujące podobne cechy. Mam tutaj na myśli chociażby niedawno pokazanego Elephone S7, który również ma zakrzywiony wyświetlacz, również kopiuje flagowe Samsungi i również kosztuje około 550 zł.

Wygląda więc na to, że zaczyna się nowy trend. Czy rynek zasypią tanie smartfony z zagiętymi ekranami?

Źródło: Bluboo

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Telefony:

ZTE Axon 7 mini już w Polsce. Warto go kupić? Samsung odpowiada na iPhone'a 7 Jet Black. Oto... jeszcze czarniejszy Galaxy S7 HTC Desire 650 oficjalnie. To muzyczny budżetowiec z ciekawym tyłem Gionee M2017 nie jest pierwszym lepszym smartfonem z wielką baterią HTC 10 evo oficjalnie w Polsce. Ciekawe słuchawki pod USB typu C w zestawie i... przesadzona cena vivo X9 i X9 Plus oficjalnie. Klony iPhone'a 7 z podwójnymi aparatami do zdjęć selfie Thuraya XT PRO DUAL oficjalnie. Wygląda niepozornie, ale docenisz go, gdy znajdziesz się na pustyni vivo Xplay6, czyli co wyjdzie z połączenia iPhone'a 7 Plus i Samsunga Galaxy Note'a 7 Ulefone Armor oficjalnie. Kosztuje niedużo, a wytrzyma wiele OnePlus 3T oficjalnie. Snapdragon 821, większa bateria i... aparat dla fanów selfie Meizu Pro 7 ze skanerem linii papilarnych na ekranie i... zaskakującym układem? vivo V5 oficjalnie. Oj, dawno nie widziałem równie bezsensownego smartfona Huawei Mate 9 Pro oficjalnie. A Ty ile jesteś w stanie zapłacić za logo? HTC Bolt oficjalnie. Najszybszy człowiek świata reklamuje nie najszybszego smartfona Oto złoty iPhone z wizerunkiem Donalda Trumpa. Czego to Rosjanie nie wymyślą... Lenovo Moto M oficjalnie. Chiński design i "bezpieczne, szybkie ładowanie" Xiaomi Mi Note 2 wkrótce także w alternatywnej wersji. Wprowadzono tylko jedną zmianę Oto jak może wyglądać Nokia D1C z Androidem Xiaomi Redmi 4 oficjalnie. Nowy budżetowiec w trzech wariantach GM 5 oficjalnie. Pierwszy smartfon Android One z nie najświeższą wersją systemu HTC 10 evo (HTC Bolt) już wkrótce. To ulepszona wersja flagowca Tajwańczyków Samsung W2017 oficjalnie. Najmocniejszy smartfon z klapką w powalającej cenie Huawei Mate 9 i Mate 9 Porsche Design oficjalnie. Ten drugi kosztuje... 6000 zł Meizu Pro 6s oficjalnie. W dwóch aspektach przebija poprzednika

Popularne w tym tygodniu:

Nokia 6 oficjalnie. Zapowiada się bardzo obiecująco! Huawei P8 Lite (2017) oficjalnie. Co kryje się pod tą nazwą? "Ojciec Androida" tworzy smartfon, który będzie konkurencją dla iPhone'ów i Pixeli? Xiaomi Mi MIX EVO nadchodzi. Co kryje się pod tą nazwą? HTC U Ultra i U Play. Oto, co wiadomo o nowościach Tajwańczyków HTC U Play oficjalnie. Mniejsza i tańsza alternatywa dla U Ultra LG X300 oficjalnie. Budżetowiec, który próbuje udawać droższy sprzęt Nokia P1 - kolejna porcja przecieków na temat "fińskiego" flagowca Coolpad Conjr oficjalnie. To smartfon o dość niecodziennym doborze podzespołów Nowa Xperia X nadchodzi. Sony stawia na układy MediaTeka