LG X power kontra Asus ZenFone Max. Wielki pojedynek długodystansowców!

Kosztują poniżej 1000 zł i działają nawet kilka dni z dala od gniazdka. Pod względem wydajności energetycznej zawstydzą praktycznie każdego flagowca. Zarówno propozycja LG, jak i Asusa są naprawdę świetne. Ktoś musi być jednak lepszy. Zapraszam na porównanie jakiego jeszcze nie było!

Ten artykuł ma 3 strony:

Specyfikacje; baterie; design

Tradycyjnie, wydajność energetyczną omawiamy raczej pod koniec recenzji. Tak też planowałem zrobić i dzisiaj. Wiem jednak, że prawdopodobnie zajrzałeś tu głównie po to, aby przekonać się, który model wytrzymuje dłużej. Nie będę więc wredny i zacznę od tego, co najważniejsze — czasu pracy na baterii. No dobra, jeszcze tylko formalności:

LG X POWER I ASUS ZENFONE MAX — SPECYFIKACJE
  LG X power Asus ZenFone Max
System operacyjny: Android 6.0 Marshmallow Android 6.0 Marshmallow
Ekran: 5,3 cala; IPS LCD; 1280 x 720 pikseli; 277 PPI 5,5 cala; IPS LCD; 1280 x 720 pikseli; 267 PPI
Układ: MediaTek MT6735 (4 x Cortex-A53 1,3 GHz) Snapdragon 410 (4 x Cortex-A53 1,2 GHz)
Pamięć operacyjna: 2 GB RAM 2 GB RAM
Pamięć wbudowana: 16 GB 16 GB
Obsługa kart microSD: tak (do 2 TB) tak (do 64 GB)
Aparat główny: 13 Mpix; optyka f/2.2; nagrywanie 1080p; pojedyncza dioda; autofocus 13 Mpix; optyka f/2.0; nagrywanie 1080p; dwutonowa dioda; laserowy autofocus
Aparat przedni: 5 Mpix; optyka f/2.4; nagrywanie 1080p 5 Mpix; optyka f/2.0; nagrywanie 1080p
Łączność: LTE; Bluetooth 4.2 LE; WiFi b/g/n; USB v2.0 OTG LTE; Bluetooth 4.0; WiFi b/g/n; USB v2.0 OTG
Wymiary i waga: 148,90 x 74,90 x 7,90 mm; 139 gramów 156,00 x 77,50 x 10,55 mm; 202 gramy
Czytnik linii papilarnych: nie nie
Bateria: 4100 mAh 5000 mAh
Data premiery: III kwartał 2016 III kwartał 2015
Cena: ok. 950 zł ok. 950 zł

Bateria — zaskakujące wyniki eksperymentu

Oba smartfony mają niewymienne baterie. Tylną klapkę ZenFone'a można co prawda usunąć, ale akumulatorek jest przymocowany na stałe i nie da się go w prosty sposób wyciągnąć. LG zastosowało z kolei konstrukcję nierozbieralną.

We wnętrzu X powera znajdziemy litowo jonowe ogniwo o pojemności 4100 mAh. Asus zastosował z kolei ogniwo litowo polimerowe, którego pojemność jest większa o około 900 mAh i wynosi imponujące 5000 mAh.

Jak te cyferki przekładają się na długość działania? Niestety muszę tutaj użyć odpowiedzi dobrej na wszystko — to zależy. Wpadłem na pomysł przeprowadzenia bezkompromisowego testu i uwiecznienia go na filmie poklatkowym.

Oba smartfony odtwarzały eksperymentalny 24-godzinny teledysk do piosenki Pharella Williamsa — Happy. Jasność była ustawiona na jak najbardziej zbliżonym poziomie (nie było to łatwe gdyż ekrany te różnią się znacznie maksymalną jasnością). Brak działających w tle aplikacji i procesów. WiFi i rozdzielczość 720p.

Kamera rejestrowała obraz co 10 sekund przez całą noc. W kadrze umieściłem również zegarek, aby lepiej zobrazować upływ czasu. Przyspieszony 1000-krotnie przebieg testu zobaczycie na powyższym materiale wideo.

Tak, po zobaczeniu wyników też byłem trochę zaskoczony. Są one jednoznaczne. Smartfon z ogniwem o mniejszej pojemności wytrzymał dłużej. Biorąc pod uwagę to, że ekran LG był przez około kwadrans przygaszony (komunikat o niskim poziomie naładowania), możemy bezpiecznie przyjąć, że Asus ZenFone Max wyłączył się o około godzinę wcześniej niż LG X power (13 godzin i 6 minut kontra 14 godzin i 23 minuty).

Zobacz również: Lumia 830 wideorecenzja

Ekran asusa zużył o około 600 mAh mniej energii. Dlaczego więc jego czas działania okazał się krótszy? Co pobierało najwięcej prądu? Okazuje się, że analogiczne procesy działające na smartfonie Asusa zużywają znacznie więcej energii niż na urządzeniu LG.

Od lewej: wyniki LG X power i Asus Zenfone Max

Przykładowo YouTube odpalony na ZenFonie wyssał z baterii o 250 mAh więcej niż odpalony na X powerze. Podobnie było z samym systemem Android oraz z serwerem mediów. Wszystko to zsumowane razem spowodowało, że Asus ZenFone Max z ogniwem o pojemności większej o 900 mAh działał na baterii krócej o godzinę.

Przewidywalna codzienność

Najciekawsze jest jednak to, że przy codziennym użytkowaniu Zenfone Max wcale nie rozładowuje się szybciej. Nie wiem, na ile to kwestia mojego stylu użytkowania, ale o ile w przypadku LG trzeba było się postarać aby osiągnąć pełne 3 dni z dala od gniazdka, o tyle w przypadku Asusa przychodziło mi to łatwiej.

Średnie czasy włączonego ekranu X powera wynosiły u mnie zazwyczaj niewiele ponad 7 godzin. Korzystając z Asusa wartość ta dochodziła nawet do 8–9 godzin, co jest zresztą przewidywalne biorąc pod uwagę dodatkowe 900 mAh. Pozostaje więc pytanie, dlaczego podczas youtube’owego testu wyniki były zupełnie inne? Jeśli macie jakieś sensowne wyjaśnienie, śmiało podzielcie się nim w komentarzu ;)

Ładowanie też jest ważne!

Smartfony z nawet największymi ogniwami kiedyś trzeba w końcu naładować. LG dołącza szybką ładowarkę kompatybilną ze standardem MediaTek Pump Express Plus. Baterię o pojemności 4100 mAh ładuje ona do pełna w niespełna 2 godziny. Bardzo rozsądny wynik!

Asus w tym przypadku pokpił sprawę. Od 0 do 100 proc. ZenFone Max ładuje się prawie… 6 godzin. Porażka! Oznacza to tyle, że ZenFone’a musimy podłączyć na noc. Nie ma tu mowy o naładowaniu smartfona na przykład przed wyjściem do pracy czy przed wieczornym spotkaniem. Asusie, dlaczego?

Obaj producenci wyposażyli swoje urządzenia w złącze USB OTG. Można więc za ich pomocą naładować inne elektroniczne urządzenia. Innymi słowy — zarówno LG X power jak i Asus ZenFone Max, mogą pełnić w awaryjnych sytuacjach funkcję powerbanka. Fajnie.

Uff, najważniejsza część porównania już za nami!

Ale zanim przejdziemy dalej, pora na krótkie podsumowanie tej części i werdykt. Ciężko jednoznacznie określić, który smartfon wytrzyma dłużej na jednym ładowaniu. Przy intensywnym korzystaniu z social media, nieco dłużej działał mi ZenFone. Jednak sytuacja ta odwraca się przy długotrwały oglądaniu YouTube’a. Wtedy prym wiedzie LG. Wszystko zależy więc od tego, w jaki sposób wykorzystujemy smartfona.

Biorąc pod uwagę, że asus oferuje fizycznie większą pojemność akumulatorka, ale również to, że urządzenie ze stajni LG naładujemy 3 razy szybciej, przyznaję obu smartfonom po jednym punkcie. Mamy więc wynik 1:1.

Design i ergonomia — tutaj sprawa jest oczywista

Pod względem ergonomii, X power miażdży ZenFone'a Max po całości. W recenzji LG X power zachwycałem się tym, jak bardzo nieinwazyjna okazała się implementacja dużego ogniwa. Zrobię to jednak jeszcze raz. Bo Koreańczycy zasłużyli.

X power jest cieńszy i lżejszy niż duża część smartfonów ze znacznie mniejszymi bateriami. Jego grubość wynosi zaledwie 7,9 mm, co w zestawieniu z 10,6 mm Asusa jest jak niebo a ziemia.

Jeszcze wyraźniej da się odczuć różnicę w masie obu urządzeń. Smartfon LG waży 139 gramów, a Asusa — 202 gramy. Nie, to nie pomyłka. ZenFone Max rzeczywiście jest toporny, a jego waga bywa uciążliwa podczas codziennego użytkowania. Nie wspomnę już o bezpośrednim porównaniu — 63 gramy robią swoje i dziwnie się czułem korzystając na przemian z obu telefonów.

Czy ekran większy o 0,2 cali oraz ogniwo pojemniejsze o 900 mAh naprawdę musi zamieniać, bądź co bądź, fajne urządzenie w niezbyt praktyczny, cegłopodobny wyrób…?

Kilka słów o wyglądzie

Oba telefony są wykonane z tworzywa sztucznego. Tylna część obudowy w obu przypadkach ma wyraźną fakturę. X power został wykończony chropowatym i miękkim w dotyku materiałem, który dobrze leży w dłoni i się nie brudzi. ZenFone Max z kolei imituje skórę. Nie robi tego oczywiście tak dobrze jak niegdyś Galaxy Note’y, ale miło dotknąć czegoś innego niż najtańszego i najzwyklejszego plastiku.

Wygląd w obu przypadkach jest nudny do bólu. Zresztą, nie ma tutaj co opisywać, bo wszystko widzicie na zdjęciach. Od siebie wspomnę tylko, że X power ma złącze słuchawkowe u dołu obudowy, co dla mnie jest zaletą. Nigdy nie zrozumiem, czemu wszyscy producenci nie idą tym tropem. W ten sposób nie musimy odwracać smartfona przed włożeniem go do kieszeni (słuchając muzyki na słuchawkach).

Zwycięzca jest tylko jeden

Projektanci odpowiedzialni za bryłę ZenFone’a powinni zostać zwolnieni. Smartfon jest ciężki, gruby i toporny. LG pokazało, że da się to zrobić zupełnie inaczej. Dlatego to właśnie koreańskiemu producentowi należy się punkt w kategorii “design i ergonomia”. 2:1 dla LG.

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

Huawei P9 lite to gwarancja dobrze wydanych pieniędzy [Test i recenzja] Nvidia Shield to najlepsza przystawka z Androidem TV. Tylko co z tego? LG X power to bezkompromisowy długodystansowiec [test i recenzja] Sony Xperia XZ w naszych rękach - pierwsze wrażenia Wiko Ufeel - sprawdzamy smartfona z 3 GB RAM-u, który kosztuje mniej niż 900 zł Samsung Gear 360 sprawił, że zapragnąłem mieć kamerkę 360. Ale nie tę Gear Fit2 udowadnia, że Samsung umie uczyć się na własnych błędach [test] Samsung Galaxy Note7 w naszych rękach. Wszystko, co musisz o nim wiedzieć Alcatel Idol 4 i Idol 4S - test i recenzja HTC 10 to najlepszy smartfon HTC od lat [TEST] LG G5 - test i recenzja Huawei Mate 8 - test i recenzja Wiko FEVER - test i recenzja Huawei Mate 8 - pierwsze wrażenia Samsung Galaxy S7 edge - test i recenzja Asus ZenFone Max vs iPhone 6s vs Galaxy S6 edge+ - test baterii [wideo] Asus ZenFone Max z baterią 5000 mAh - pierwsze wrażenia LG V10 - test i recenzja Microsoft Lumia 950 - test i recenzja Withings Aktivite Steel - nie lubię smartwatchy, ale znalazłem model dla siebie Samsung Galaxy A5 (2016) - test i recenzja Lumia 950 XL - test i recenzja Galaxy A5 (2016) vs Galaxy S6 (edge+) - porównanie aparatów [galeria] Alcatel OneTouch Go Play - test i recenzja "wytrzymałego" smartfona

Popularne w tym tygodniu:

Huawei P10 - test i recenzja