Evan Spiegel - twórca Snapchata [sylwetka postaci]

Snapchat to niewątpliwie fenomen. Miliony nastolatków wysyłają sobie na całym świecie nic niewnoszące zdjęcia, które po kilku sekundach bezpowrotnie znikają. Dzisiaj przedstawię wam sylwetkę postaci, która to wszystko zapoczątkowała - Evana Spiegela.

Wikimedia

Evan Spiegel urodził się w 1990 roku w Los Angeles. Miał dwie młodsze siostry i bogatych rodziców. Bardzo bogatych. Jego ojciec był uznanym prawnikiem i w 2006 roku zarabiał około 3 miliony dolarów rocznie. Przyszły twórca Snapchata dorastał więc w bogactwie i luksusie.

Wychowywał się w domu wartym 2 miliony dolarów, a w garażu obok znajdowała się cała kolekcja drogich i ekskluzywnych samochodów. Były to między innymi 3 lexusy oraz Mustang z 1966 roku. Wakacje (i nie tylko) spędzał on jeżdżąc po świecie. Podobno lubił odwiedzać Europę. Chętnie wypoczywał również na Bahamach oraz w Maui. Jego dzieciństwo i okres dorastania najlepiej podsumować więc słowem — przepych.

Dzisiaj aplikacja stworzona przez Evana jest hitem na całym świecie. W 2012 roku jej użytkownicy wysyłali średnio 20 milionów snapów dziennie. W 2013 roku ta liczba się potroiła, a w 2014 — wystrzeliła do 700 milionów. W styczniu 2016 roku użytkownicy wysyłali każdego dnia średnio… 7 miliardów snapów. Tak — wychodzi więc na to, że każdy człowiek na świecie wysyła średnio około 1 snapa dziennie. Imponujące.

Potencjał zarobkowy jest więc ogromny. Evan chciał zacząć monetyzować przedsięwzięcie jak najwcześniej. Bał się, że jeśli zainwestuje ogromne pieniądze w coś co niekoniecznie da wielkie zyski, może na tym sporo stracić. Chciał od razu przetestować jaką kasę może wygenerować jego twór. Tyle w teorii. W praktyce, pierwsza reklama pojawiła się na Snapchacie dopiero 19 października 2014 roku. Był to specjalnie przygotowany, 20-sekundowy trailer filmu Ouija. Evan zapewniał, że reklamy w jego aplikacji będą dostarczały informacji w zabawny i ciekawy sposób. Równocześnie przeciwstawiał to “przerażającym i stargetowanym” klasycznym formatom reklamowym.

Jedno wyświetlenie reklamy to zarobek rzędu 10–15 centów. W tym momencie reklamy zamieszczane w sekcji “Discovery” wyświetlane są średnio ponad 1 milion razy, więc końcowy zarobek jest całkiem niezły.

Wróćmy jednak do młodzieńczych czasów Spiegela. W szkole średniej był on źle traktowany i zastraszany. Z czasem jednak kłopoty zniknęły. Po zdobyciu w 2006 roku prawa jazdy, dostał on od ojca nowego Cadillaca Escalade. Grono pedagogiczne, zabroniło mu jednak parkować pod szkołą. Rok później, rodzice Evana się rozwiedli, co mocno go dotknęło, gdyż proces był długotrwały i burzliwy. Zatrudnił się on wtedy w firmie Red Bull, gdzie pracował w dziale marketingu. Jego ojciec natomiast kupił kolejny dom, tym razem warty 3,3 miliona dolarów. Syn natomiast postanowił urządzić w imprezę na której pojawiło się 300 osób. Jak relacjonuje matka Evana, jedna dziewczyna w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Jednak to był dopiero początek…

Twórca Facebooka - Mark Zuckerberg próbował odkupić Snapchata kilka razy. Na początku, zaproponował on Spiegelowi miliard dolarów. Ten jednak odmówił. Nie skusił się również na kolejną ofertę — 3 miliardy. Dzisiaj nie żałuje swoich decyzji i asertywności. W 2010 roku pionowe wideo stanowiło tylko 5 proc. wydawanych treści. W 2015 — 29 proc.

Zobacz również: Appshaker 2 #5 - gry i aplikacje na Androida

Biznes biznesem, ale wróćmy do młodzieńczych perypetii Evana. W 2014 roku do sieci wyciekły maile które wysyłał kolegom z bractwa Kappa Sigma w którym pełnił ważną rolę. Organizował on bowiem dzikie orgie, a celem ich ekipy było upijanie kobiet, a następnie wykorzystywanie ich seksualnie.

Maile wysłane przez Evana Spiegiela do współimprezowiczów

Maile nie pozostawiają złudzeń i ukazują naszego bohatera jako homofoba nieszanującego kobiet. Sam Spiegel temu nawet nie zaprzecza. W mailu do Buisness Insidera tłumaczył się tym, że teraz jest już zupełnie innym człowiekiem, a tamte czasy bezpowrotnie minęły. Jakiś czas temu do sieci wyciekły także informacje o jego romansie z piosenkarką Taylor Swift, ale wróćmy do samego Snapchata.

Pomysł na aplikację powstał podczas rozmowy o sextingu z kolegami z bractwa. Co ciekawe, nie wpadł na niego sam Evan, tylko Frank Brown. Evan zbytnio się tym jednak nie przejął i przypisał wszelkie zasługi sobie. Brown żądał 30 proc. udziału, ale Evan się na to nie zgodził. Brown podsłuchał jego rozmowę z innym współpracownikiem z której wynikało, że Evan planuje całkowicie wywalić go z firmy.

Gdy Stiegiel poprosił go, aby zajął się opatentowaniem Snapchata, Brown postanowił wykorzystać tą sytuację na swoją korzyść, podpisując się wszędzie na pierwszym miejscu — jako najważniejszy inwestor. Niedługo potem Evan ostatecznie wyrzucił go z firmy poprzez zmianę haseł do wszystkich stron, serwerów oraz zerwanie kontaktu. Wtedy Brown zmniejszył swoje wymagania i powiedział, że zadowoli się 20% akcji. To oczywiście nie podziałało. Pomysłodawca Snapchata skończył z niczym.

Po tych wydarzeniach wszystko potoczyło się już bardzo szybko. W styczniu 2012 roku apką zainteresowało się kilkadziesiąt tysięcy nastolatków. Jej twórca tłumaczy to tym, że pojawiła się wtedy nowa generacja iPhone’ów z dużo lepszymi kamerkami do selfie. Podobno był to wtedy wyjątkowo popularny gwiazdkowy prezent, a jedną z ulubionych aplikacji okazał się właśnie Snap.

Wtedy aplikacją po raz pierwszy zainteresowały się media. Wszyscy zastanawiali się czemu zawdzięcza ona tak wielką popularność. Spiegel domyślał się, że chodzi o sexting. Prawda była jednak zupełnie inna. Uniwersytet w New Hampshire przeprowadził badania z których wynikło, że tylko 1–2 proc. treści miało charakter erotyczny.

Z dzisiejszej perspektywy Spiegel ten sukces tłumaczy tym, że Snapchat pozwala na lepsze wyrażanie siebie i jest pełniejszą formą komunikacji niż konkurencyjne rozwiązania.

Według współpracowników, najważniejszą umiejętnością Evana była umiejętność spotykania na swojej drodze właściwych ludzi i wywierania na nich pozytywnego wrażenia. On sam skromnie przyznaje, że jest tylko młodym, białym mężczyzną, który miał sporo szczęści. I chyba coś w tym jest.

Źródło: Valleywag, LAWeekly

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Artykuły:

3 technologie, które miały zrewolucjonizować nasze życie, a się nie przyjęły Kupiłeś za granicą telefon niedostępny w Polsce? Sprawdzamy, czy w razie konieczności polski serwis podejmie się naprawy Czy chciałbyś zobaczyć w sklepach więcej smartfonów z 4-calowymi ekranami? [Ankieta] Quiz Komórkomanii #13 - mobilne procesory (+ podsumowanie quizu o Apple'u) 3D Touch po czterech miesiącach, czyli niewykorzystany potencjał Android N - jaką nazwę dostanie nowy system Google'a? [ankieta] Android System WebView - co to jest? Palmer Luckey, czyli założyciel firmy Oculus VR - sylwetka postaci Quiz Komórkomanii #12 - Apple (plus podsumowanie quizu o phabletach) Jonathan Ive - Sylwetka postaci Quiz Komórkomanii #11 - phablety (oraz podsumowanie quizu o wirtualnej rzeczywistości) Snapchat służy do szpanowania i autopromocji. To lek dla współczesnej młodzieży i doskonałe dopełnienie internetowego wizerunku Prowadzisz konferencję albo program na YouTubie? Błagam, nie czytaj ze smartfona! Mamy obraz 4K, ale co z dźwiękiem? W tym roku producenci skupią się na audio! Quiz Komórkomanii #10 - wirtualna rzeczywistość (+ podsumowanie quizu o tabletach) Co na Unpacked 2016 było dla mnie najważniejsze i dlaczego nie był to Galaxy S7 Dlaczego na wyjazd do lasu zabieram ze sobą hybrydę i 4 telefony? Era G1, HTC Magic czy HTC Hero, czyli kiedyś dokonałem doskonałego wyboru Czy używasz diody doświetlającej podczas robienia zdjęć smartfonem? [ankieta] Quiz Komórkomanii #9 - tablety (+ podsumowanie quizu o nakładkach systemowych) Jaki telefon ma... Cyber Marian? "Mobile VR to najbardziej przyszłościowe rozwiązanie VR na rynku" - JackQuack dla Komórkomanii Myślisz, że fragmentacja Androida nie jest problemem? Przyjrzyj się rozwojowi tej aplikacji #KrzyweZwierciadło: Microsoft ma rewolucyjny pomysł na dostarczanie internetu. Będzie to robić wiadrami

Popularne w tym tygodniu:

Android 8.0 Oreo oficjalnie. Czytelnicy Komórkomanii mieli nosa Dobry smartfon to nie tylko dobre podzespoły, czyli jak producenci dbają o oprogramowanie Essential Phone - "bezramkowy" ekran ma wadę, której się spodziewałem Im więcej iPad potrafi, tym mniej widzę w nim sensu HTC, LG i Sony nie będą zadowoleni. Samsung znowu zgarnie wszystko dla siebie? iPhone 8 jako pokaz możliwości technologicznych? Jeśli Apple czymś nie zaskoczy, efekt może być odwrotny do zamierzonego Podwójne aparaty z teleobiektywami wymagają usunięcia jednego problemu