Apple

Liam - wszystko o nowym robocie Apple'a

Na wczorajszej konferencji Apple zaprezentował nowego iPhone’a, iPada, nowe paski do zegarka oraz… robota o nazwie Liam. Nikt na niego nie czekał. Nikt o nim wcześniej nie wiedział. Powstawał w tajnym warsztacie położonym w pobliżu siedziby firmy. O co w tym wszystkim chodzi?

Apple poświęcił całkiem sporą część prezentacji na aspekty ekologiczne swojej działalności. Pochwalił się między innymi tym, że już 93% wszystkich budynków, salonów i serwerowni firmy jest zasilana energią pochodzącą ze źródeł odnawialnych. Jest to efekt dwuletniego planu ekologicznego, który Cook zapowiedział w 2014 roku i z sukcesem rozwija. Również nowa siedziba firmy, o której ostatnio pisałem, ma być w 100% zasilana ogniwami słonecznymi.

Po ogólnym wstępie przyszła pora na konkrety. Gigant z Cupertino podchodzi poważnie również do tematu recyklingu. Wielkie koncerny co prawda poddają zużyte produkty takiemu procesowi, ale jest on bardzo niedokładny i ogólny. W najlepszym wypadku otrzymujemy więc materiały o bardzo wysokim stopniu zanieczyszczenia — na przykład aluminium z domieszką szkła i plastiku. Apple postanowił podejść do tematu inaczej. Zatrudnił zgrany zespół inżynierów, którzy przez ostatnie kilka lat projektowali w ukryciu tajemniczą maszynerię, ochrzczoną Liam.

Jak działa tajemnicza maszyneria Apple’a?

Roboty podobne do Liam mają na celu składanie elektronicznych urządzeń z części pierwszych. Liam jest jednak inny — on te urządzenia rozkłada. Rozłącza, rozkleja, rozkręca… Tak, aby każda najmniejsza śrubka czy dowolna inna część iPhone’a znalazła się wśród tysięcy innych, identycznych części, które następnie są zamieniane w jednolity materiał o 100% czystości. W ten sposób, Apple może odsprzedawać, nie jak dotychczas złom, tylko takie minerały jak nikiel, aluminium, miedź czy kobalt. Zostaną one potem ponownie wykorzystane w zupełnie innych maszynach, urządzeniach i sprzętach.

Liam przedstawiony na filmie promocyjnym Apple’a ma mało wspólnego z rzeczywistością

Tak naprawdę robot zajmuje ogromną ilość miejsca i składa się z 29 różnych ramion — każde odpowiada za odłączanie z urządzenia innej części. Mimo tak wysokiego skomplikowania całej konstrukcji (a może dzięki niej), proces rozebrania iPhone’a na czynniki pierwsze, zajmuje niespełna 11 sekund. Nieźle.

A wszystko zaczyna się od czynnika ludzkiego. Pracownik kładzie urządzenia na początku taśmy produkcyjnej (maksymalnie 40 na raz). Wtedy rozpoczyna się mechaniczna symfonia. Liam zaczyna od ekranu. Po jego ściągnięciu, zabiera się za baterię, którą bezpiecznie usuwa (to było największym wyzwaniem). W kolejnych etapach, malutkie śrubokręty odkręcają śrubki, które następnie są zasysane przez specjalne rurki i dostarczane do odpowiednich pojemników. Tacka na kartę SIM spada natomiast do wiaderka pod robotem. Wszystko ma swoje miejsce docelowe i dzieje się błyskawicznie.

Niektóre elementy robota są zdublowane i pracują parami. Przydaje się to chociażby w przypadku śrubek, które są zardzewiałe. Gdy jedno ramie podejmuje kolejną próbę ich odkręcenia, drugie zajmuje się już kolejnymi iPhone’ami, tak aby robot nie miał przerw w pracy. Apple chwali się 97% skutecznością rozwiązania. Nie znam się, ale biorąc pod uwagę szybkość z jaką działa, chyba jest to całkiem niezły wynik. Liam jest w stanie bowiem rozebrać 350 iPhone’ów na godzinę, czyli 1,2 miliona urządzeń rocznie. W weekendy ma wolne.

Wczesne wersje robota rozbierały na części iPhone’a 5. Finalna jest jednak przystosowana do rozbiórki tylko i wyłącznie najnowszego flagowca Apple — iPhone’a 6s. Trochę dziwne posunięcie. Przecież przez najbliższy rok praktycznie nikt nie będzie chciał oddawać Apple’owi najnowszego produktu, który dopiero co kupił. Liam zostanie więc wykorzystany w większej skali dopiero za kilka lat, gdy iPhone 6s się zestarzeje. Obstawiam jednak, że firma nie poprzestanie na jednym robocie i na jesiennej konferencji usłyszymy o kolejnych maszynach o dumnie brzmiących nazwach, przeznaczonych do rozkręcania innych produktów jabłkowego giganta. No chyba, że Liam, to tylko sztuka dla sztuki…

Zobacz również: Appshaker 2 #30 - Cornerfly, Hypocam, Noon Pacific i inne

Po co?

Apple już teraz odkupuje od użytkowników stare urządzenia. W Polsce to jeszcze w pełni nie funkcjonuje, ale za naszą zachodnią granicą — owszem. Gigant chętnie przygarnie wszystkie modele iPhone’a od wersji 4 do 6. Za szóstkę płaci 300 euro, za piątkę 125, a za czwórkę — 75. Mowa tu oczywiście o modelach w dobrym stanie technicznym. Na specjalnej stronie jest formularz z kilkoma opcjami, gdzie zaznaczamy, które podzespoły smartfona działają idealnie, a które są uszkodzone lub zużyte.

Modele w gorszym stanie będą trafiały w ramiona Liam’a i pokrewnych robotów, które rozłożą je na części pierwsze. Te lepsze zostaną odnowione i trafią ponownie do sprzedaży jako sprzęt refurbished. Nic się nie zmarnuje. Zakładając, że Apple sprzedaje 200 milionów iPhone’ów rocznie, a przeciętne urządzenie waży 120 gramów, da to nam masę… 24 000 ton. Tyle metalu jest sporo warte. Nie mówiąc już o tym, że w każdym telefonie są również pewne ilości droższych minerałów.

Misja

Według serwisu DoSomething.org, elektroniczne odpadki stanowią około 2% wszystkich śmieci. Nie jest to duży udział. Trochę inaczej sprawa się ma, gdy spojrzymy na odsetek toksycznych odpadków. 70% z nich to zużyty sprzęt elektroniczny. Rocznie jest to 20–50 milionów ton e-gruzu.

Apple zawsze dąży do tego, aby utworzyć z klientem emocjonalną więź, nić porozumienia. Celem Cooka jest więc to, żeby przedstawić nam ideę, z którą zgodzi się jak największa liczba osób. Gdy tłumy utożsamią się z misją Apple’a, sprzedanie im produktów tej marki nie będzie już żadnym problemem. Chodzi tu o wykształcenie odpowiedniej postawy u konsumenta poprzez oddziaływanie na jego emocje i przekonania.

Robot Liam, oprócz czysto praktycznego aspektu, ma więc dla Apple’a ogromne znaczenie wizerunkowe

Źródło: Apple, Mashable, DoSomething

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Apple:

Pierwszy iPhone, czyli "telefon bez klawiatury, którego nikt nie zechce" iPhone SE - 5 rzeczy, o których Apple nie wspominał podczas konferencji Apple CareKit, czyli jeszcze bardziej zaawansowane aplikacje zdrowotne Apple Watch w niższej cenie i z nowymi paskami iPhone SE oficjalnie. Oto specyfikacja i polskie ceny iPhone 7 - czy tak będzie wyglądał? Apple pracuje nad iPhone'em Pro z 5,8-calowym ekranem OLED? iPhone 6s Plus może być ostatnim modelem z plusem w nazwie. Zastąpi go iPhone Pro? Gdzie będą najdroższe iPhone'y? We Francji! Te zablokowane mogą kosztować Apple'a milion euro za sztukę iPad nagrywający filmy 4K? Do mnie to trafia Chcesz, żeby twój iPhone był bardziej wytrzymały, wodoszczelny i dłużej pracował na baterii? Kup ten pokrowiec Znudziły ci się dostępne kolory iPhone'ów? Wpadka Apple'a. Podczas Super Bowl 2016 Tim Cook zrobił iPhone'owi niezłą antyreklamę Apple Music na Androidzie miało "przetrzeć szlak". Kolejne aplikacje na system Google'a w drodze? iPhone 5se i iPad Air 3 - przewidywana data premiery i podsumowanie przecieków Apple pracuje nad swoimi goglami wirtualnej rzeczywistości? Wcale mnie to nie dziwi Apple chce zrewolucjonizować technologię bezprzewodowego ładowania? Nie mogę się doczekać! #WaszymZdaniem: Czy iPhone 7 powinien mieć gniazdko słuchawkowe? Apple po raz kolejny zaliczył rekordowy kwartał, ale to może być już ostatni Czy iPhone 7 powinien mieć gniazdko słuchawkowe? [Ankieta] 4-calowy iPhone 5se ma mieć dużo wspólnego z większymi modelami, ale zabraknie najważniejszego Apple zdetronizowany. Która firma jest teraz najwięcej warta? Apple user - wolontariusz, który za własne pieniądze popularyzuje nowe standardy Apple tworzy aplikację, która ułatwi użytkownikom iPhone'ów... przesiadkę na Androida?

Popularne w tym tygodniu:

iPhone 8 - Apple ma problemy z czytnikiem linii papilarnych